czwartek, 11 czerwca 2026

Rzecz o Iwonce czyli should've known

 Iwonkę poznałam bo sprzedawała mi czasem jakieś kosmetyki na bazie naturalnej i pracowała ona w mlmie. Poznałam ją w 2011 roku i od tamtej pory kontakt miałyśmy różny. Dziś jedna ze znajomych osób napisała mi co uznałam za żart,że "Iwonka nie żyje...". Z początku nie skojarzyłam o co chodzi i czy to prawda ale...dziś wchodzę na jej profil a tam widzę...jej nekrolog i płyną kondolencje od jej znajomych!!! Zostawiłam swój komentarz,że "co się stało? Czy Iwonka chorowała na coś?" ale prawdopodobnie został on usunięty przez rodzinę.

Naprawdę już nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć. Długo ją znałam i wiem,że pasjonowała się ziołolecznictwem. Pracowała nawet w jakims sklepie zielarskim. Nie mogła przecież chorować jak i oczywiste,że może chwycił ją zawał ale była osobą szczupłą i nie wiem co o tym wszystkim mam mysleć. Co ciekawe-teraz 4 czerwca skończyła ona 60 lat. Miałam do niej zadzwonić w jej urodziny. Nie zdążyłam już. Dzwoniłam dzisiaj. Sygnał jest ale nikt nie odbiera już. I nie odbierze bo ona nie żyje już.

Smutne to dla mnie bo lubiłam Iwonkę. W mojej pamięci była ona zawsze roześmianą kobietą. Będą ją chować jutro na Osobowicach. To jest rejon Nadodrzański. Znam Osobowice. Smutne to co spotkało Iwonkę. Nie znam przyczyny zgonu. Czy był to wypadek czy choroba albo nagły zawał??? Jak się czegoś dowiem to dam znać i nigdy nie wiadomo kiedy się z tego świata odejdzie. Nigdy nie lubiłam miesiąca czerwca. Może te upały ją dobiły albo cos się stało złego w jej życiu???

To prawda,że trzeba pamiętać,że dziś jesteśmy-jutro może nas nie być. Wczorajszy dzień jeszcze nawet nie wiedząc o śmierci Iwonki to przepłakałam bo ja nienawidzę zawsze daty 10 czerwca a co za tym idze ogółem to ja nienaiwdzę bliźniąt i planety Mercury.

Spoczywaj w spokoju Iwonko. Niestety nie pojadę na pogrzeb bo nie lubie pogrzebów.


Powyżej to jest nekrolog Iwonki z Wrocławia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz